RSS
 

Listy

Czym w moim życiu jest forma adresatywna?

Truizmem byłoby odpowiedzieć: „rozmową”, bo na tym z definicji ta forma polega. Dla mnie jest umiejscowieniem we własnej myśli. Moje „rozmowy” nie wymagają Adresata, są we mnie. Swoistego rodzaju głos, lecz niczego nie nakazujący, nie szukający potwierdzeń, ani nie krzywdzący. Mój własny, ten, na który mam wyłączność. Przyznam szczerze, że czasami zaskakuje mnie „jego” dosadność. Bywam zachwycona wewnętrznymi wnioskami, ale też zdarza mi się usłyszeć mniej przyjemne treści. Uważam, że taki wewnętrzny głos posiada każdy człowiek. Sami ze sobą, w świecie wyimaginowanej emocjonalności odczuwamy niedostatki znacznie bardziej dotkliwymi, niż są one w rzeczywistości. Wtedy na drodze poszukiwania zmiany – zanim dojdzie do czynu – pojawia się myśl. Ona niczym innym nie jest, jak formą adresatywną w odmianie szczególnej, bo Adresat jest tożsamy Adresantowi.

Upraszczając, rozmowy prowadzimy ze sobą, sami jesteśmy własnym cenzorem i nauczycielem. Wewnętrzny głos jest bezsprzecznie związany z sumieniem. Moje formy adresatywne wynikają z potrzeby poznania; akceptacji; zmian; układania myśli; zaprzeczenia samej sobie; zrozumienia, a nawet zniszczenia doczesności. Swoistego rodzaju analiza siebie. Na pewno są drogą ułatwiającą rozumienie. Wypływają z chwilowych nastrojów, lecz rzadko temat można utożsamić z autorem. Podmiotem lirycznym listów jest zwyczajowo piszący, aczkolwiek moje listy [nawet jeżeli wydają się bardzo osobiste], mają na celu ukazanie różnych form zapisu, wyrażania siebie w sposób adekwatny do sytuacji, miejsca i powagi Adresata. Wszystko po to, by Czytający wyniósł jak najwięcej z lektury dla siebie, odczuł własne emocje i w odpowiednim momencie własnego życia, umiał wyrazić myśl dłuższą, niż dopuszczonych 160 znaków z sms.

Prekursor listów
List 1
List 2
List 3
List 4
List 5
List 6
List 7
List 8
List 9
List X
List XI

Dodaj komentarz