RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘okolicznościowe’

Bajeczny kolor mchu

26 paź

– kontrastowa fascynacja wierszem Ewy Lipskiej pt. „Jesień”.

Płatkami umarłej róży
jesienna rozterka barw,
którym nadawaliśmy głębię,
a cisza narastać czas miała w ciemnozielonej zgniliznie opadłego listowia.

Tylko frywolny ogień
przeskakiwał po zacienionej części świecznika w nadziei na nowy blask.

Umarło rzewnej melodii,
w sprawności ćwiczebnej fugi złudzenie,
przyspieszać zaczął czas nad
kandelabrem ciemności
wiecznej.

~~~© by Agar~~~ za pomocą Blog.pl dla Androida

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii okolicznościowe, Wiersz, wpisy

 

Dialog drzew

10 kwi

— Słyszysz?
— To wiatr — powiedziała brzoza do brzozy.
— Nie, to nie to. Nic nie widać przez tę mgłę, pewnie zaraz zobaczymy.
— O, teraz już słyszę i ja! Pewnie jakiś duży samolot leci… Nie martw się, ja tu tyle lat w jednym miejscu, wiele gęstych mgieł widziałam i więcej samolotów od ciebie, ten przeleci jak inne.
— Nie, ten jakoś inaczej słychać — drżącym głosem wtrąciło drzewo osiki — Boję się, mgła zbyt gęsta, nie widać świateł naprowadzających ani wieży lotów… — dodało zalęknione.
— Bo też nie mogli zaczekać tylko teraz właśnie! Zupełnie jakby przed mgłą nie zdążyli, a słońce przed nimi uszło. Oby wiatr ich na nas nie zniósł.
— Nie zniesie. Gdyby tak łatwo samoloty znosiło, to już by mnie tu od lat nie było… Ojoj! Skąd ten grzmot? Słyszałyście?
— To nie grzmot, pali się! Widzisz przez mgłę poświatę? — zapytała osika spoglądając w kierunku wiotkiej brzozy. Wtedy widziała ją ostatni raz. Nagły świst powietrza, ryk huczących silników i swąd spalenizny gwałtownie przerwały rozmowę drzew. Po chwili martwa cisza zapadła na leśnej polanie.
— Nieprawdopodobne! Jestem tutaj od lat, niczego podobnego jeszcze nie widziałam. Żaden samolot nie stracił skrzydła przez wiotką brzozę! Pamiętam ze swojej młodości czas w którym z łatwością się uginałam, a nasza młodsza brzózka tym bardziej powinna, bo ile to ona… raptem 15 lat miała — wyszeptała do osiki.
— Czułam, że ten hałas źle się skończy, nasza mała też czuła. Jak myślisz, przeżyli?
— Na pewno nie. Zobacz, wychodzą z mgły, widzisz? Idą ku górze. Ilu ich? Nie sposób policzyć.
— Ale jakoś dziwnie idą… Jakby nie zginęli w wyniku zderzenia…
— Masz rację, bo jak się samolot rozbił i wszyscy zginęli, grupa się wznosiła na raz, a tutaj jakoś dziwnie… No grupa była najpierw, ale popatrz teraz… Co chwilę ktoś pojedynczo idzie… Co się dzieje tam na dole? Przez tę mgłę nic nie widać.
— Nie patrz w dół, będziesz się bała.

© Agar

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii okolicznościowe, wpisy

 

Memento

12 mar

„OSTATNIEJ ŁZIE JANCZARA”

Niby wielki człowiek, a tak marnie trwał,
Wielka gwiazda kina, smutny jego ślad.
ukryta choroba
marny
głosów
szept
monolog
zapomnień
wad wspomnianych jęk
Ten sławny też musiał,
mimo że czuł lęk.
Był bardzo niepewny,
tracił życia pęd.
Dla Jego pamięci
puchar wierszem
powstał
naznaczony
Aktor,
niebywała postać.
~~~~~~~~~
TADEUSZU
święty
od spraw
beznadziejnych,
wykluczany wszędzie,
człowiek wielkich zalet,
pisał piękne wiersze
mimo iż…
jako JANCZAR nie MUSIAŁ.

Copyright: Agar 2016

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii okolicznościowe, wpisy

 

Memento

22 sty

image

Foto z internetu

„Memento”

W tym ostatecznym i ciężkim wydechu
Odeszły wszystkie zbierane przez lata,
Karty zarówno wielkich biografii,
Jak i wspomnienia o wielkich salach.

Teraz dołączył do rajskiej eklezy
Bogu Arkadię ubogacając
Bogusław Kaczyński — kultury protektor
Żadnego słowa nie wyrażając.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii okolicznościowe, wpisy