RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘triolet’

Wielkanoc

15 kwi

Jutro rezurekcja i dobra nowina,
Teraz jeszcze zimno a smutek w nas wzbiéra,
Tak długo wstrzymania, postu setna mila,
Rano rezurekcja, za nią grzeszna chwila,

Wszystek cel zadania, Bóg zabierze Syna.
Jezus Zmartwychwstałły z Edenu spoziéra,
Jutro rezurekcja i dobra nowina,
Teraz jeszcze zimno a smutek w nas wzbiéra.


~© by Agar~ 15 kwietnia 2017 r.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii triolet, Wiersz

 

Oczekiwanie

12 sie

Bicie serca słyszę, ciśnienie mi wzbiera,
Kiedy halny wieje, do Bałtyku pędzi;
Gdy upał za oknem na stopniach przybiera,
Bicie serca słyszę, ciśnienie mi wzbiera,

Jak odgłosem grzmotów dudni atmosfera,
Wtedy szumią knieje, osika aż rzęzi,
Bicie serca słyszę, ciśnienie mi wzbiera,
Kiedy halny wieje, do Bałtyku pędzi.

~~~© by Agar, Pt., 12 sierpnia 16 r.~~~

Opublikowano przez Agar za pomocą Blog.pl dla Androida

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii triolet, Wiersz

 

Zmyłka

10 sie

W świecie sofizmatów*, kryształy nie pękną,
Choćby do pożogi kipiel słów dołożył.
Wiedza jest potęgą i odciska piętno,
W świecie sofizmatów kryształy nie pękną.

Błędy wnioskowania główną są udręką,
Atoli nie znali tego co je tworzył,
W świecie sofizmatów, kryształy nie pękną,
Nawet gdyby trupa na świadka przedłożył.
___
[*] sofizmat – w logice błąd wnioskowania na fałszywych przesłakach, podany w celu osiągnięcia pożądanego wyniku.

Opublikowano przez Agar za pomocą Blog.pl dla Androida

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii triolet, Wiersz

 

Chleb

03 sie

Podnieś chleb z podłogi, bo nic nie zawinił,
On się nie przyczynił, nie był wart zniewagi;
Karbem swej ostrogi, świadom coś uczynił,
Podnieś chleb z podłogi, bo nic nie zawinił.

Cienki trzos, ubogi, bowiem kto chleb winił,
Gorzki los przestrogi dzierżył dla rozwagi.
Podnieś chleb z podłogi, bo nic nie zawinił,
On się nie przyczynił, lecz był wart uwagi.
~~~© by Agar~3 sierpnia 2016 r. ~~~

„Ludzkość”

Miłosierdzie znamy, lecz go nie widzimy,
Człowiek uzurpuje sobie boskie prawa.
Mamonę kochamy i dla niej niszczymy,
Miłosierdzie znamy, lecz go nie czynimy.

Na pokaz ufamy i Bogu wierzymy,
Życie nie hamuje, diabeł popęd wzmaga.
Miłosierdzie znamy, lecz go nie dzielimy,
Człowiek uzurpuje sobie boskie prawa.
~© by Agar~16 sierpnia~¹6 r.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii triolet, Wiersz

 

Miłość

13 maj

Czy aby prawda, bo może kłamstwo?
Każdy chce miłości z lojalną warstwą;
A może po prostu dopiekło łgarstwo,
Czy aby prawda, bo może kłamstwo?

Poniżej szkła lupy zwykłe masz kpiarstwo,
Miłość jest magiczną, nieco kuglarską.
Czy aby prawda, bo może kłamstwo?
Każdy chce miłości z lojalną warstwą.

© Agar
__2016___
Opublikowano za pomocą Blog.pl dla Androida.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii triolet, Wiersz

 

Filozofia żony

07 lut

01
Mężczyzna jak dziecko, a w sumie jest duży,
Spogląda spode łba, i zabawek szuka.
Najgorzej jest kiedy, zabaweczka znuży,
Mężczyzna jak dziecko, a w sumie jest duży.

Żonę ma strażnikiem, i to mu nie służy,
Życie domu męczy, wspólna wielka sztuka,
Mężczyzna jak dziecko, a w sumie jest duży,
Spogląda spode łba, i zabawek szuka.
_
©Agar

02
Patrzę i nie wierzę, a on nadal śpi,
Niech nareszcie wstanie i niech kawę poda.
Ileż można czekać? Czas mierzony w „SI”,
Patrzę i nie wierzę, a on nadal śpi.

Może jestem w błędzie, a może to się śni,
Niby jeszcze nowy, choć czasem jak kłoda!
Patrzę i nie wierzę, a on nadal śpi,
Niech nareszcie wstanie i niech kawę poda!
_
©Agar

03
Ten list napisałam z ogromnym przejęciem,
Chmury odpływają, przedziera  się słońce.
Wiele treści trzeba, moim był zajęciem,
Ten list napisałam z ogromnym przejęciem.

Czekam na odpowiedź, i pewnie nadejdzie,
W załączniku tęcza, jej kolorem kończę,
Ten list napisałam z ogromnym przejęciem,
Chmury odpływają, przedziera  się słońce.
_
©Agar

04
Ja do Ciebie mówię, a ty nie chcesz słyszeć,
Trup zamknięty w szafie, nie myślę o burzy.
Weź mnie nie osłabiaj, zacznij w końcu myśleć,
Ja do Ciebię mówię, a ty nie
chcesz słyszeć.

Miało być uroczo, i w głowach nam szumieć,
Przyznaj się mężczyzno, chłopiec w tobie huczy,
Ja do Ciebie mówię, a ty nie chcesz słyszeć,
Trup zamknięty w szafie, nie myślę o burzy.
_
©Agar

05
Kobieta jest cnotą, niewinność jej bronią,
Myśli w mojej głowie, normalny bałagan.
Kiedy już zdobyłam, czuję się pod zbroją,
Kobieta jest cnotą, niewinność jej bronią.

Miota jak na wietrze, kocha się z ostoją,
Domatorka zawsze w mężu ma parawan.
Kobieta jest cnotą, niewinność jej bronią,
Myśli w mojej głowie, normalny bałagan.
_
©Agar

06
Niby nic nie wskórał, ale jednak zrobił,
Pożądając ciała, rozkochany w duszy.
Jedno okamgniene, Diabłu zaprzysiężył,
Niby nic nie wskórał, ale jednak zrobił,

Powiewało wdziękiem, uczucie wyrobił.
Stal stałego związku, ale mocno kusi,
Niby nic nie wskórał, ale jednak zrobił,
Pożądając ciała, rozkochany w duszy.
_
©Agar

07
Nie zaprzeczam sobie, a nawet nie Tobie,
Jestem letnim wiatrem, pauzuję oddechem,
Moment zatrzymania uwodząco robię,
Nie zaprzeczam sobie, a nawet nie Tobie.

Nikogo i niczym, raczej nie uwodzę,
Dla Ciebie zostaję skowronkowym trelem,
Nie zaprzeczam sobie, a nawet nie Tobie,
Jestem letnim wiatrem, pauzuję oddechem.
_
©Agar

08
Ilu było takich? A, już sama nie wiem,
Szukających kobiet, i ciebie wybrałam.
Burzę poderwało, uciekałam biegiem,
Ilu było takich? A, już sama nie wiem.

Kilka soli ziaren wymieszanych pieprzem,
Epizodów w życiu, wcale nie szukałam,
Ilu było takich? A, już sama nie wiem,
Szukających kobiet, i ciebie wybrałam.
_
©Agar

09
Mąż to inna nacja, prawie jak kosmita,
UFO nad przełęczą laserem sonduje.
Poznajesz człowieka, w życiu eremita!
Mąż to inna nacja, prawie jak kosmita.

Wielkie zagadkowo, siła znakomita,
Odległość do kuchni, lodówkę miarkuje,
Mąż to inna nacja, prawie jak kosmita,
UFO nad przełęczą laserem sonduje.
_
© Agar

10
Letni powiew wiatru, a sukienkę szarpie,
Szkwał wywoła w domu niejeden mężczyzna.
Nawet nie zaprzeczę, bo wiało na skarpie,
Letni powiew wiatru, a sukienkę szarpie.

Ale czy wędkarza pytam gdzie są karpie?
Od portu daleko, a on się nie przyzna.
Letni powiew wiatru, a sukienkę szarpie,
Szkwał wywoła w domu niejeden mężczyzna.
_
© Agar

11
No przecież już jestem i patrzę co robisz,
Nad stertą prania w kolorach tęczowych.
Ile lat potrzeba, nim się zastanowisz?
No przecież już jestem i patrzę co robisz,

Jak upierzesz pościel, to na dwór wynosisz,
Oddzielaj odcienie od barw podstawowych.
No przecież już jestem i patrzę co robisz,
Nad stertą prania w kolorach tęczowych.
_
© Agar

12
Trzeba było nie jeść, to byś nie utyła,
Obłoki puszyste, chyba będzie padać.
Energia też karmi, i tak byś przeżyła,
Trzeba było nie jeść, to byś nie utyła.

Kobieta waleczna, o wygląd walczyła,
Mąż swoją manierą, ale chcial pogadać.
Trzeba było nie jeść, to byś nie utyła,
Obłoki puszyste, chyba będzie padać.
_
© Agar

13
Na pustyni piasek, nic więcej nie widzę,
Oaza spokoju, szeptem wody kusi.
Zajęcie dla dwojga, skutku nie przewidzę,
Na pustyni piasek, nic więcej nie widzę.

Słońca blask oślepia, tego nienawidzę,
Wędrówka niezłomna, aż za szyję dusi.
Na pustyni piasek, nic więcej nie widzę,
Oaza spokoju, szeptem wody kusi.
_
© Agar

14
Dla tej szklanki wody, co ma być na starość,
Kostką z odmian tęczy, życie brukowane.
Staram się wytrzymać i przynoszę radość,
Dla tej szklanki wody, co ma być na starość.

Tylko jak tu dożyć, kiedy w cenie marność?
Może wiatr zawieje, zwróci odebrane?
Dla tej szklanki wody, co ma być na starość,
Kostką z odmian tęczy, życie brukowane.
_
© Agar

15
Kiedy z wiosną bocian zmiany zapowiada,
Pyłem księżycowym myśli świat wiruje.
Trzeba dla pozorów słuchać co mąż gada,
Kiedy z wiosną bocian zmiany zapowiada.

Klekocząc nad żoną, doglądając stada,
Planetarny zamęt, a czasami truje.
Kiedy z wiosną bocian, zmiany zapowiada,
Pyłem księżycowym myśli świat wiruje.
_
© Agar

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii triolet, Wiersz

 

Triolety z serii prób „prawie udanych”

27 sty

„Diabeł i Bóg”

Diabeł popiół rozsypał, solą rany jątrzył,
Pomimo srogiej kary, dalej w ładzie mąci.
Bóg mu to zapamiętał, referat ułożył,
Diabeł popiół rozsypał, solą rany jątrzył.

Tutaj ukryty motyw piekielnej zbrodni był,
Człowiek chciał poznawania, dostał co go korci.
Diabeł popiół rozsypał, solą rany jątrzył,
Pomimo srogiej kary, dalej w ładzie mąci.

„Para”

On i Ona bezustannie wypełniają dzban,
Jedno walki miecz przenosi, drugie życia myśl;
Wszystko cudu ma koloryt i rytmikę fal,
On i ona bezustannie wypełniaja dzban.

Mocnych doznań poszukując idą parą w tan;
Ich miłości względem siebie nie odbierzesz dziś,
On i ona bezustannie wypełniają dzban,
Jedno ognia miecz przenosi, drugie życia myśl.

XI

Wyśniłam sobie sen, o śladzie na piasku,
Trzeba raczej było nie patrzeć za siebie,
Żeby wiatr nie rozwiał moich czynów blasku,
Wyśniłam sobie sen, o śladzie na piasku,

Odpornym na burzę i kaprysy czasu.
Chyba retrospekcja mąci me myślenie,
Wyśniłam sobie sen, o śladzie na piasku,
Trzeba raczej było nie patrzeć za siebie.

XII

Mężczyźni jak dzieci, ciągli fascynaci,
Oczy wypatrują, w normie widzą cuda,
Myśl zablokowana w niepokoju radzi,
Mężczyźni jak dzieci, ciągli fascynaci.

Sam na sam, we dwoje, wiedzą, że ich zdradzi,
Bo dobrze wybrali, kołyszące uda.
Mężczyźni jak dzieci, ciągli fascynaci,
Oczy wypatrują, w normie widzą cuda.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii triolet, Wiersz

 

Triolet w pełni*

25 sty

W jego pełni słychać wilcze zawołania,
Jemu oddają hołd ludzkie tęsknoty grzeszne,
Nagi i odsłonięty, niby na tarczy podany, Księżyc;

W jego pełni słychać wilcze zawołania,
Odległy i utęskniony, twórczych i zbrodniczych, Dziedzic
Żądzą gorejących cieni samobójczego aromatu,

W jego pełni słychać wilcze zawołania,
Jemu oddają hołd ludzkie tęsknoty grzeszne.

___
* nazwa jest żartem autora, ponieważ wiersz nic wspólnego w swej konstrukcji z trioletem nie ma.

„Triolet o pełni”
– dla wielbicieli trioletów w wydaniu bez satyry.

Pełnia woła swoją magią pośród wilczych praw,
Człowiekowi świat wiruje, okiem rządzi lęk.
Wilkiem jeden dla drugiego tracąc cenny czas.
Pełnia woła swoją magią pośród wilczych praw

Właśnie wtedy, kiedy nadszedł tarczy pełnej czar,
Odrzuciwszy spraw codzienność okaż własny wdzięk,
Pełnia woła swoją magią pośród wilczych praw,
Człowiekowi świat wiruje, okiem rządzi lęk.

© Agar

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii triolet, Wiersz

 

Świąteczny

14 gru

„Filon i Zośka”

— Masz przyprawę, tam jest nóż, w pomarańczę goździk włóż!
Nie: „za chwilę” tylko już, nim przypalę sernik znów.
— Zawsze tyle z tego mamy, co zrobimy sobie sami.

— Masz przyprawę, tam jest nóż, w pomarańczę goździk włóż!
— Zawsze tyle z tego mamy, co zrobimy sobie sami.
— Stół wymaga posprzątania i obrusem nakrywania, a tymczasem nie dręcz już!
Masz przyprawę, tam jest nóż, w pomarańczę goździk włóż!
Nie: „za chwilę” tylko już, nim przypalę sernik znów.

agar.blog.pl

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii triolet, Wiersz