RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Flash’

Pożądny człowieku!

06 mar

Przestań sobie robić żarty, na głupszego nie trafiło. Nałóg cię nie zwalnia z warty, pożałujesz, że tak było. Pożałujesz dni straconych, pożałujesz dni zamglenia, ale tylko w jednej chwili, trzy sekundy przed „umieram”. Możesz teraz jeszcze przestać, możesz nałóg swój odrzucić, nie pić, nie brać i nie palić, nawet hazard możesz rzucić. Co potrzebne? Mocna głowa, tutaj nie myśl że to wola, to jest tylko zaprzestanie, to na zawsze pozostanie.

~~~©~by~Agar~~~
za pomocą programu blog.pl dla Androida

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Flash, Formy adresatywne

 

Nigdzie

06 mar

Gdzie leży linia demarkacyjna?

Tam, gdzie ulotna chwila, kiedy o niej wspominam.
Tam, gdzie krokoszu pąki, gdzie maku zalążki nowe, te kwiaty matce dane, te gesty wytęsknione.
Tam, gdzie mimika ojca, radość i  zdziwienie, podbierak, sum i duma, grób i polne kamienie.
Tam wszystko trwa na wieki, nic nie jest odbierane, łzy i duszny oddech, piorunom są powierzane. Tam nie ma już zmęczenia, tam głupich ludzi nie ma. Pazerność nie istnieje, zawiść na progu umiera. Taką jest moja granica, jaką chcę by była. Ekleza w niej za życia i dary, wspomnień siła.
Bo tylko zaraz za nią, jest moje serce czyste,
Dłonie gładkie, bez blizny, a myśli nader bystre.
Daleko tam dla wszystkich, jak do mnie daleka droga,
Dopóki jeszcze żyję, granica stale zdrowa.

~~~©~by~Agar~~~
za pomocą programu blog.pl dla Androida

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Flash

 

Pomyłka

04 sty

Drogi Panie,
proszę wytrwać przy sposobie na czytanie. Tym skimmingiem bardzo prostym, adekwatnym, który zdanie zamknie słowem jednym gładkim. Tak, to proste jest i czyste, jak pan znajdzie zamiast “gwizdka” w tekście “glistę”.
Weź pan w dłoni taką zamknij i podmuchaj, może gwizdnie coś od siebie wprost do ucha?

-

„Wirtualne listy” ;)

Panie starszy, teraz odjazd meldowany,
bo nie powiem, że on wcześniej obiecany.
Jak to było? Niepamięci we mnie siła,
co przez weny ostre krzewy prowadziła.
Drogi cenne, kręte dróżki i drożyny, patrz przez lata mnie po muldach odnowiły.
Garb po karbach, ale za to murowany!
Tektonicznym ruchem suwu dodawany
Trochę w febrze, trochę w sile, lecz bez jaźni, a na pewno to bez zwykłej wyobraźni. Jak pan widzisz moje słowa nieporawne, to pan czytasz myśli moje, lecz już składne. Nawet rzeknę dla pełnego animuszu, że przeczytam siebie sama bez przymusu. ;)

~~~©~by~Agar~~~
za pomocą programu blog.pl dla Androida