RSS
 

PROGNOZA POGODY

05 maj

Po niebie obłok tak kunsztowny pływa,
Jak doskonałe mistrzowie malują,
Aż wszystkim gapiom odwagi ubywa,
Bo zapach deszczu te chmury zwiastują.
[5] Bezkresne piękno dziś ten wydobywa,
Komu złe cele głowy nie marnują.
Gdy człowiek biedny, szydzono że głupi,
A teraz nędza najbogatszych złupi.

Już wynoszono bez żadnej obawy,
[10] Tych prekursorów, co jeno kłamali,
Kiedy dopadły prawdziwe podstawy,
Niechętni w szrankach z obrony płakali.
Przyszło im skomleć i wyć bez zasady,
Bezprawiem czasów prawość udawali.
[15] Brakom podstawy medale nadano,
Nimb konfidentom ze spiżu stawiano.

Zanim pył złudzeń opadnie zupełnie,
Albo wybuchnie niczym Supernowa;
Swymi cierniami co znać nadaremnie,
[20] W dusznym powietrzu jutowa zasłona.
Mgliste pobudki kłótniami współmiernie,
Strawią tę ziemię, gdy powódź nie zdoła,
Tak powtarzalność znów klany wypaczy,
Jak przez pokorę zło ludność wybaczy.

[25] Tymczasem rzeki koryto przybywa,
Zabawę mają dni dawnych posłowie,
Albowiem mrzonka z ich pustki wypływa,
Fircyki nędzy, narodu panowie.
Wielka zachłanność pieniądze ukrywa,
[30] Tego uczeni wieczności bogowie,
Już szumią wierzby, osika się trzęsie,
Za wiatrem zmiany tornado przybędzie.

~© by Agar~5 maja 2017 r.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii oktawy i sekstyny, Patriotyzm, Wiersz

 

Tags: ,

Dodaj komentarz