RSS
 

Psotka

10 kwi

Idź do mnie na azymut bram słońca,

Gdzie kapsuła ząb czasu zamyka,

Tutaj czeka spokojny szkic końca,

Pyłem srebra mnie zegar dotyka.

[5] Echo wspomnień, jak wielki obrońca,

Z barwnej tęczy pryzmatu wynika,

Smutne życie, wiraże liryczne,

Podobraziem jest tło prozaiczne.

Gdy ołówkiem grę świateł określam,

[10] Zatracona w odcieniach twórczości,

Duszy łzy spadające wykreślam,

Jak ostatnie pejzaże nicości.

Długiej ciszy obszary wymyślam,

Przez szacunek dla trwałej miłości,

[15] Wspólne życie, jak jest romantyczne,

Mgłą przechodzi przez metafizyczne.

Płomień świecy pulsuje na knocie,

Ćma tęsknotę za ciepłem wyraża,

W ciemni nowiu, a myśli o cnocie,

[20] Bliskość śmierci już mnie nie przeraża,

Bo tak wierny jest cebr swej prostocie,

Ile dobra w człowieku przeważa.

Suma złości nad krzykiem, logiczne,

Kiedy matni wygrają wytyczne.

~© by Agar~ 10 kwietnia 2017 r.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii oktawy i sekstyny, Wiersz

 

Dodaj komentarz